Przewodnik Sudecki klasy 0 wita!


Humor zebrany

Zbiór opowiadanek zarówno głupich jak i śmiesznych. Trochę tego krąży, a ja niektóre wyławiam i tu przyszpilam. Zastrzegam, że nie roszczę sobie praw do tych tekstów, chyba że wyraźnie to zaznaczę.

sortuj po tytułach | wg daty dodania


Wróć

Fraszka na PKP

(znalezione na grupie news://pl.misc.kolej)

Stoi na stacji Zespól Trakcyjny,
lecz pożytek z niego, tylko fikcyjny.
Biedak, pantografy ma pospuszczane,
bo długi za prąd PKP niepospłacane.

I nigdzie Pomarańcz się ze stacji nie ruszy,
póty w dyrekcji nie znajda funduszy.
Dziś Gagarinów powróciły czasy,
dopóty nie skończą się ropy zapasy.

A ze kredyt, to ma zer już sznurek,
Orlen zakręci niedługo kurek.
Wówczas Gagarin nawet nie ruszy,
co pasażerów nie lada rozjuszy.

W tej firmie zatrudnione są grube tysiące,
ludzi, co powinni leżeć na łące.
Dlatego też wiecznie nie ma funduszy,
a pociągi stają, gdy tylko śnieg zaprószy.

Banda nierobów na utrzymaniu,
co tylko myśli o nieróbstwie i chlaniu.
Wywalić te zgraję na zbity pysk,
a firma zaraz odnotuje zysk.

Póki w Pekapie rządzą związki zawodowe,
efekty będą mierne, a tak szczerze, chujowe.
Gdy tylko Zaborowski wyleci z roboty,
skończą się wszelkie związkowe kłopoty.

Bo jak na razie, to ryj mi się drze,
że to po chuju takie PKP!

© Marek 'Qrczak' Potocki, Wrocław 2005